Brak połączenia z internetem
Próba ponownego połączenia
Coś poszło nie tak!
Poczekaj chwilę, wracamy na właściwe tory
EuroVelo 5, znany szerzej jako Via Romea (Francigena), to rowerowa wersja jednego z najstarszych szlaków komunikacyjnych Europy. Zaczyna się w Canterbury, promem pokonuje kanał La Manche, a następnie kieruje się na południe przez Francję, Belgię, Luksemburg, Niemcy, Szwajcarię i Włochy, by dotrzeć do Rzymu i pojechać dalej, aż do adriatyckiego portu Brindisi. Po drodze łączy 20 katedr z 21 obiektami UNESCO i mija siedziby współczesnych instytucji europejskich w Brukseli, Luksemburgu i Strasburgu.
Na tym właśnie polega istota tego szlaku. Niewiele dalekobieżnych szlaków rowerowych pozwala przejechać z katedralnego miasta w hrabstwie Kent pod bazylikę świętego Piotra, przez Alpy i w dół rzymską Via Appia, w ramach jednego numerowanego szlaku. EuroVelo 5 sprawdza się zarówno jako przejazd przez cały kontynent, jak i jako zestaw niezależnych, krótszych wyjazdów, bo poszczególne etapy mają bardzo różny charakter i poziom trudności.
Ponad tysiąc lat temu pielgrzymi wędrowali lądem z Anglii do Rzymu. Dla wielu z nich Rzym nie był końcem drogi: z Wiecznego Miasta podróż wiodła dalej starożytną Via Appia do portu w Brindisi, a stamtąd morzem w stronę Jerozolimy. EuroVelo 5 to współczesna rekonstrukcja tego pomysłu, opracowana przez Europejską Federację Cyklistów w ramach sieci EuroVelo, aby dziś przejechać rowerem trasą dawnych pielgrzymów.
Kolejne warstwy historii nakładają się tu na siebie i można je oglądać, nie schodząc z roweru. W północnych Włoszech Longobardowie uczynili z przełęczy Monte Bardone, znanej dziś jako przełęcz Cisa, bezpieczny korytarz łączący ich północne terytoria z Tuscią i południem. W Toskanii średniowieczne miasteczka na szlaku ukształtował nieustanny ruch kupców, pielgrzymów, papieży i cesarzy. W Lacjum krajobraz przecinają boczne drogi wcinane w podłoże jeszcze w czasach etruskich. Ostatni odcinek biegnie wzdłuż Via Appia Antica, „królowej dróg”, zbudowanej po to, by połączyć Rzym z Brindisi, a później włączonej do sieci szlaków pielgrzymkowych prowadzących na wschód.
Szlak niesie też przesłanie całkiem współczesne, wiążąc katedry i opactwa z dzielnicą europejską w Brukseli, stolicą Wielkiego Księstwa i parlamentarnym Strasburgiem. Odcinek belgijski, koordynowany przez Pro Velo, otrzymał tytuł Cycle Route of the Year 2023 na targach Fiets en Wandelbeurs w Utrechcie, a oznakowanie EuroVelo 5 w Brukseli zainaugurowano odsłonięciem jednego ze znaków, co było wyraźną deklaracją: Europę można połączyć rowerem.
Oznakowanie nie jest jednolite na całej długości i warto o tym wiedzieć wcześniej. Niektóre odcinki mają ciągłe oznakowanie EuroVelo, inne są przygotowane, ale nieoznakowane, a część pozostaje rozwinięta tylko częściowo. Najłatwiej jedzie się północną połową, bo EuroVelo 5 opiera się tam na dobrze ugruntowanych sieciach krajowych:
Dalej na południe oznakowanie robi się mniej konsekwentne, a na części odcinków pojawia się większy ruch samochodowy. Mapa albo aplikacja nawigacyjna jest zdecydowanie wskazana na całej długości szlaku, a oficjalne pliki GPX można pobrać w wersji obejmującej cały szlak albo tylko przygotowane fragmenty, co jest bezpieczniejszym wyborem, jeśli chcesz trzymać się odcinków realnie przejezdnych.
Szlak dzieli się oficjalnie na jedenaście etapów, a każdy ma inny krajobraz i inny nastrój. Razem układają się w przybliżoną chronologię europejskiej historii.
Od katedry w Canterbury szlak prowadzi spokojnymi drogami lokalnymi przez wiejskie okolice Kentu do portu w Dover, skąd prom zabiera cię na drugą stronę kanału. We Francji mijasz Lille z jego Grand Place, potem jedziesz wzdłuż kanałów i po dawnych torowiskach przez miasta flamandzkie i walońskie, przecinasz park przyrody Pays des Collines i docierasz do Brukseli.
Przejazd między europejskimi stolicami. Na południe od Brukseli szlak mija zamek La Hulpe i Namur, stolicę Walonii, następnie przecina belgijskie Ardeny i wkracza do Luksemburga, prowadząc przez wpisaną na listę UNESCO stolicę kraju. Stamtąd zahacza o niemiecką Saarę, między Merzig a Saarbrücken, po czym bezpiecznymi, nieprzerwanymi drogami rowerowymi wzdłuż kanałów prowadzi przez tereny w większości rolnicze do Francji, przez Saverne do Strasburga.
Szlak opuszcza Strasburg wzdłuż rzeki Ill, a potem prowadzi wzdłuż kanału Bruche, zbudowanego przez Vaubana do transportu piaskowca z Wogezów na potrzeby miejskich fortyfikacji. W Molsheim łączy się z Alzacką Drogą Winną i wije się przez winiarskie wioski na wschodnich stokach Wogezów, mija Miluzę i przekracza granicę Szwajcarii w Bazylei.
Najbardziej wymagający odcinek. Z Bazylei szlak wspina się przez Jurę i Mittelland, dociera do Lucerny i Jeziora Czterech Kantonów, a potem wchodzi w wysokie góry. Po południowej stronie klimat szybko łagodnieje: kasztanowce i winnice zapowiadają bliskość włoskojęzycznego kantonu.
Blisko granicy szwajcarsko-włoskiej szlak dociera nad jezioro Como, biegnąc brzegiem i nadbrzeżną promenadą. Samo Como, leżące u stóp Alp, to miasto willi, ogrodów, teatrów i starych kościołów przesiąknięte średniowieczną tradycją pielgrzymkową. Dalej szlak wjeżdża na płaską Nizinę Padańską i kieruje się do Mediolanu, gospodarczej stolicy Włoch, która obok reputacji miasta designu i mody kryje ważne dziedzictwo średniowiecza i renesansu.
Łatwa, płaska jazda przez dolinę Padu, ze startem przy mediolańskiej Darsenie, dawnym basenie portowym, gdzie spotykają się Naviglio Grande i Naviglio Pavese, dalej do Pawii, niegdyś stolicy królestwa Longobardów. Równinę urozmaicają zabytkowe miasta, a na horyzoncie pojawiają się podnóża Apeninów.
Szlak wkracza do Toskanii przez przełęcz Cisa, mijając stare kościoły i zamki, dociera do Pontremoli, a potem do Sarzany i stanowiska archeologicznego Luni w Ligurii, by wyjść na wybrzeże Versilii. To ciężki dzień pod górę, a kto woli ominąć wspinaczkę, może skorzystać z połączenia kolejowego między Fornovo a Pontremoli.
Z Pietrasanty, na tle Alp Apuańskich, szlak kluczy między najważniejszymi średniowiecznymi miasteczkami Toskanii, z których kilka jest wpisanych na listę UNESCO, i przecina Val d'Orcia. Dalej prowadzi obok Acquapendente i Bolseny, wzdłuż wulkanicznego jeziora, do Montefiascone i Viterbo w krainie Etrusków.
Falisty krajobraz, stare boczne drogi wśród gajów oliwnych i winnic, a w mijanych miastach warstwy historii etruskiej, rzymskiej, średniowiecznej i współczesnej. Dojazd do Rzymu prowadzi najdłuższą drogą rowerową w mieście i wyprowadza cię wprost pod bazylikę świętego Piotra.
Etap zaczyna się przejazdem pociągiem w głąb spokojnego, wiejskiego południowego Lacjum, potem odwiedzasz Palestrinę, nad którą góruje świątynia Fortuny, oraz Fiuggi, którego wody termalne słynęły już w średniowieczu. Z Paliano do Fiuggi biegnie długa droga rowerowa poprowadzona po dawnym torowisku, a kto ma ochotę, może pokonać stromy podjazd do opactwa na Monte Cassino.
Finał prowadzi długimi fragmentami Via Appia Antica w stronę Brindisi, portu, z którego pielgrzymi wypływali kiedyś do Jerozolimy. Miasteczka są tu dobrze zachowane i leżą z dala od utartych szlaków. Odcinek Palagiano–Taranto lepiej na razie pominąć i przejechać pociągiem.
Ponieważ EuroVelo 5 przecina siedem krajów, noclegi opierają się na mozaice krajowych i regionalnych programów przyjaznych rowerzystom, a nie na jednej wspólnej marce. Praktyczny plus jest taki, że w większości regionów możesz wyszukiwać noclegi bezpośrednio wzdłuż szlaku, zanim zarezerwujesz pobyt.
Typowe udogodnienia dla rowerzystów w tych programach to bezpieczne miejsce do przechowywania rowerów, podstawowy zestaw narzędzi i pompka, miejsce do suszenia ubrań oraz gospodarze przyzwyczajeni do gości zatrzymujących się tylko na jedną noc.
Canterbury to naturalny punkt startowy, dostępny brytyjską siecią kolejową, a National Route 1 organizacji Sustrans prowadzi dalej do Dover i przeprawy promowej. Jeśli planujesz przejechać tylko fragment, duże miasta na szlaku, czyli Bruksela, Luksemburg, Strasburg, Bazylea, Lucerna, Mediolan i Rzym, mają dobre połączenia kolejowe i stanowią wygodne punkty wejścia.
Brindisi to port z połączeniami promowymi i dalszymi opcjami podróży, a Rzym pozostaje oczywistym alternatywnym miejscem zakończenia dla każdego, kto traktuje etap Via Appia jako dodatek. Pociągi są wpisane w szlak z założenia, a nie tylko jako rozwiązanie awaryjne: oficjalne opisy etapów wprost polecają kolej na podjazd z Fornovo do Pontremoli, na wjazd w wiejskie południowe Lacjum oraz na odcinek Palagiano–Taranto.
Na etapie planowania najważniejsze jest to, którą wersję szlaku wybierzesz. Stan gotowości waha się od certyfikowanych, oznakowanych odcinków odpowiednich dla początkujących po fragmenty rozwinięte częściowo, polecane wyłącznie doświadczonym rowerzystom, więc pobranie pliku GPX z przygotowanymi fragmentami daje realistyczny obraz tego, co da się wygodnie przejechać. Tam, gdzie odcinek nie jest przygotowany, praktycznym rozwiązaniem jest transport publiczny.
Równie ważne jest przygotowanie kondycyjne. Szlak daleki jest od płaskiego od początku do końca: etap szwajcarski wspina się w wysokie góry, a przekroczenie Apeninów w drodze do Toskanii to samo w sobie ciężki dzień pod górę. Pomiędzy nimi Nizina Padańska oferuje długie, łatwe kilometry, więc szlak wynagradza tych, którzy dopasują harmonogram do terenu, zamiast trzymać się sztywnego dziennego limitu kilometrów.
Potraktuj EuroVelo 5 jako szlak modułowy, a nie wyprawę na zasadzie wszystko albo nic. Etapy między Brukselą a Luksemburgiem czy wzdłuż Alzackiej Drogi Winnej są dobrze przygotowane i na tyle łagodne, że poradzą sobie na nich rodziny i mniej doświadczeni rowerzyści, podczas gdy przejazd przez Alpy i Apeniny należy do zupełnie innej kategorii wyjazdów. Jazda z północy na południe jest zgodna z historyczną logiką tej podróży i, co wygodne, odkłada najtrudniejszy teren na moment, w którym jesteś już mocno wjeżdżony.
Szlak dobrze łączy się też z resztą europejskiej sieci. W Alzacji dzieli przebieg z EuroVelo 6 i EuroVelo 15, po stronie włoskiej spotyka kolejne szlaki EuroVelo i dobrze łączy się z EuroVelo 3, Szlakiem Pielgrzymów, jeśli chcesz rozciągnąć pielgrzymkowy motyw na cały kontynent. Którykolwiek fragment wybierzesz, jedziesz drogą, która wiedzie podróżnych na południe od ponad tysiąca lat.
Używamy plików cookie, aby zapewnić podstawową funkcjonalność naszej strony (wymagane) oraz poprawić twoje doświadczenia (opcjonalne, w celach analitycznych). Dowiedz się więcej