Připojení k internetu není dostupné
Probíhá opětovné připojení
Něco se pokazilo!
Chvíli počkej, než se vrátíme
Zgrabna pętęlka po Szwajcarii Kaszubskiej - jednym z ciekawszych i najbardziej górzystych regionów Kaszub.BAZA WYPADOWADomki Widok na Stawhttps://alohacamp.com/property/domki-widok-na-staw-1278?goto=signup&referral_code=zielonyf16100 zł zniżki na Twój pierwszy pobyt z Aloha Camp!Rejestrując się z linku poniżej do serwisu Aloha Camp, otrzymasz gratis 100 zł na swój pierwszy pobyt.https://r.alohacamp.com/zielonyf16LINKI AFILIACYJNE<Wkład włożony w przygotowanie tras można docenić stawiając wirtualną kawusię ⬇️⬇️⬇️https://buycoffee.to/zielonyf16
ZF16
Trasa dwu dniowej wycieczki rowerowej po czeskich górach. 60% teren 40% asflat.Czy to trasa na gravela? Jeszcze jaak! Czeskie góry są wręcz stworzone do całodniowej tułaczki na gravelu, choć nie obędzie się bez niespodzianek. Kilka wypychów pod 19%, jeden skrót zapomnianym szlakiem pieszym, powalone drzewa, czy błoto rozjechane przez ciężki sprzęt do wycinki leśnej. Pojedyncze sytuacje gdzie serce zabije mocniej, a krople potu spłyną po czole do oka.AHOJ PRZYGODO!VIDEO ⬇️⬇️⬇️https://youtu.be/j_ZYyIX_nhY?si=PnmHmDkdm3srrvmqBAZA WYPADOWA - Międzylesie - Goworów - Jesionówka Apartamentyhttps://alohacamp.com/property/jesionowka-apartamenty-4704?goto=signup&referral_code=zielonyf16100 zł zniżki na Twój pierwszy pobyt z Aloha Camp!Rejestrując się z linku poniżej do serwisu Aloha Camp, otrzymasz gratis 100 zł na dowolny pobyt.https://r.alohacamp.com/zielonyf16LINKI AFILIACYJNE<Wkład włożony w przygotowanie tras można docenić stawiając wirtualną kawusię ⬇️⬇️⬇️https://buycoffee.to/zielonyf16
ZF16
Województwo śląskie przez wielu kojarzone jest z dużą ilością blisko sąsiadujących ze sobą miast oraz z kopalniami węgla kamiennego. Jeżeli natomiast zapytałbym o miejsca w śląskim, do których uciekacie od miejskiego zgiełku, w których możecie się zrelaksować, uprawiać aktywność fizyczną https://roweremposlasku.pl/czestochowska-petla-przez-lasy-nad-gorna-liswarta/
Rowerem Po Śląsku
Trasa została opracowana jako bardziej płynny i przyjemny wariant jazdy po okolicach Lublińca, inspirowany przebiegiem szlaku Leśno Rajza. Po przejrzeniu dostępnych śladów i konsultacji z lokalsem skorygowano przebieg tak, aby ograniczyć piaszczyste i mało jezdne odcinki, zachowując jednocześnie sensowną długość trasy. Start i meta znajdują się przy dworcu w Lublińcu, a już od samego wyjazdu z miasta trasa prowadzi po dobrym szutrze. Niektórych fragmentów nie da się całkowicie ominąć bez znacznego wydłużania dystansu, jednak całość została poprowadzona z myślą o możliwie płynnej i komfortowej jeździe. Trasa w formie pętli - dla osób, które chcą poznać ziemię śląską od tej przyjemniejszej strony.
ITALIANO_ADAMO
Trasa została opracowana jako bardziej płynny i przyjemny wariant jazdy po okolicach Lublińca, inspirowany przebiegiem szlaku Leśno Rajza. Po przejrzeniu dostępnych śladów i konsultacji z lokalsem skorygowano przebieg tak, aby ograniczyć piaszczyste i mało jezdne odcinki, zachowując jednocześnie sensowną długość trasy. Start i meta znajdują się przy dworcu w Lublińcu, a już od samego wyjazdu z miasta trasa prowadzi po dobrym szutrze. Niektórych fragmentów nie da się całkowicie ominąć bez znacznego wydłużania dystansu, jednak całość została poprowadzona z myślą o możliwie płynnej i komfortowej jeździe. Trasa w formie pętli - dla osób, które chcą poznać ziemię śląską od tej przyjemniejszej strony.
Zobacz film: https://youtu.be/DVNnKEwTRjcJedziemy zdobyć Pradziada (Praděd – 1491 m n.p.m.), najwyższy szczyt Jesioników i całych Sudetów Wschodnich. To jedna z najbardziej widowiskowych asfaltowych tras w Czechach. Po drodze pokonujemy przełęcze Videlské Sedlo, Mała Morawka, a potem kultowy 10-kilometrowy podjazd na szczyt ze słynną wieżą telewizyjną.To pełna, blisko 90-kilometrowa pętla, w której mijamy: • Karlovą Studankę – uzdrowisko z najczystszym powietrzem w Czechach • Owczarnię (Ovčárna) • Rejvíz – najwyżej położoną osadę Śląska, znaną z drewnianej zabudowy i torfowiska „Velké Mechové Jezírko” • oraz ciekawy obiekt w lesie...To świetna propozycja na całodzienną, piękną i nieco wymagającą trasę rowerową przez Jesioniki. Idealna na gravela, szosę i wszystkich, którzy kochają długie górskie podjazdy.Trasa: Jesionik → Videlské Sedlo → Mała Morawka → Pradziad → Karlova Studanka → Vrbno pod Pradědem → Rejvíz → JesionikDystans: ~90 km Przewyższenia: sporo! Cztery solidne podjazdy, w tym kultowy wjazd na Pradziada.
Giraphs
Czeka Złota Polska Jesień!Zobacz film: https://youtu.be/kLVdAt4LbzMStartujemy w Raciborzu i od razu kierujemy się na południowy-zachód. Tą drogą przynajmniej dwa razy przetniemy granicę zanim dojedziemy do Opavy. Kierujemy się następnie na wschód, do Chałupek skąd wschodnim brzegiem Raciborskiego Zbiornika wracamy z powrotem do miejsca startu, na rynek starego miasta.Po drodze napotykamy na przykre niespodzianki. Część drogi rowerowej została zniszczona przez powódź, która również w tej części wyrządziła szkody. By trafić na nasz szlak musieliśmy zrobić mały objazd.Po drodze mijamy sporo przepięknych zameczków, parków, pól golfowych, a nawet Muzeum z charakterystycznymi czołgami witającymi gości.
Giraphs
Częstochowa to nie tylko miejsce pielgrzymek i zabytków sakralnych, ale również świetny punkt wypadowy dla miłośników aktywnego wypoczynku. Otoczona lasami, wzgórzami i wapiennymi ostańcami stanowi bramę do Jury Krakowsko-Częstochowskiej – jednego z najpiękniejszych regionów Polski dla rowerzystów. https://roweremposlasku.pl/czestochowskie-szutry-gravel/
Rowerem Po Śląsku
Powiadam wam, to trasa niełatwa, ale oczywiście do przejechania! nawet dla mniej zaawansowanych (ale weźcie sobie cały dzień wolny na tę trasę). Startujemy spod dworca PKP w Nowym Targu i tu też wracać będziemy. Na początku przejazd przez kawałek miasta i ostatni czas na zaopatrzenie się w większe zakupy — pasaż handlowy znajduje się po prawej stronie. Zakupy zrobione? To wchodzimy na trasę — ścieżka rowerowa wijąca się wokoło miasta i przeplatająca się z asfaltem w okolicznych miejscowościach, ale spokojnie, wciąż da się to szybko pokonać i, co ważne, z dala od głównego ruchu samochodowego. Można powiedzieć, że dopiero od okolic wsi Łopuszna zaczynamy czuć prawdziwy klimat tego, co nas czeka — gładkie, w miarę szerokie ścieżki rowerowe. Wjeżdżamy na moście na górę i przecinamy Dunajec — od tego momentu będziemy podziwiać piękno górnej części tego jeziora. W pewnym momencie opcjonalnie odbijając w lewo i wspinając się trochę do góry, możemy zajechać do sklepu uzupełnić płyny. Jeśli jednak nie, to lecimy dalej wzdłuż jeziora. W oddali odsłania się nam widok na zamek Czorsztyn i w jego okolicach będzie bardziej wymagająca ścianka do podjechania, ale to wszystko dla 6,8 km zjazdu do pokonania z zawrotną prędkością. Takim oto sposobem dotrzemy do Krościenka nad Dunajcem. Odbijamy w nim na drugą stronę Dunajca uroczym mostkiem. Teraz trasa będzie biegła prosto, po drodze również jest opcjonalne odbicie w lewo na sklep, ale tak to dalej trasa biegnie na słowacką stronę, dlatego należy pamiętać, by spakować ze sobą dowód. Od tego momentu trasa biegnie przez Pieniński Park Narodowy — widokowo jest cudownie. Można również przy innej okazji wypożyczyć kajak i udać się na spływ Dunajcem. Ten odcinek charakteryzuje zróżnicowane podłoże, także całej trasy szosą się nie przejedzie, ale na gravelowej oponie slick jak najbardziej! Wracając na trasę po przejechaniu tego odcinka wzdłuż rzeki, pokonując most, przedostajemy się na drugą stronę rzeki i kontynuujemy trasę, przeplatając asfaltowe odcinki w ruchu drogowym i ścieżki rowerowe. I takim sposobem dotrzemy przed mniejszy zbiornik Dunajca. Po objechaniu go z lewej strony możemy udać się nad zaporę — widok w obie strony jest imponujący. Przejeżdżając dalej, po prawej będzie kolejny zamek — zamek Dunajec. Od jego okolic zrobi się trochę bardziej podjazdowo w kierunku Falsztyna. Dalej jadąc, trzeba będzie w paru miejscach uważać, mimo że asfaltowe, to są dość ostro kończące się zjazdy. I tak, okrążając dół jeziora, powoli będziemy kierować się ku końcowi, ale nie oznacza to, że klimat czy widoki mijają, ponieważ teraz trasa prowadzi na szutrowe odcinki przeplatane fragmentami asfaltu, a to wszystko z widokiem na Tatry. Aż przed samym Nowym Targiem, niemalże do peronu, czeka nas gładka ścieżka rowerowa, biegnąca momentem przez Lasek Nowego Targu. W środku można natknąć się na ruiny po starym ośrodku. Dla widoków i klimatu zdecydowanie warto rozszerzyć standardowe kółko wokół jeziora!
ITALIANO_ADAMO
Aktualizacja śladu: 08.2026 r. Trasa VeloRaba jeszcze przez kilka lat pozostanie na kilku długich odcinkach wciąż na etapie planowania lub budowy. Niemniej sporo odcinków które już powstały na przestrzeni ostatnich lat (Myślenice, Dobczyce, Gdów, Drwinia) i łącząc je z odcinkami “objazdowymi” czyli poprowadzonych po szutrowych/gruntowych lub asfaltowych drogach w ruchu ogólnym, to całość układa się w taką ciekawą wycieczkę gravelową przez Dolinę Raby. Polecamy ją zwłaszcza tym, którzy lubią kolarstwo przygodowe i chcą „na już” przejechać się wzdłuż tej rzeki, zwiedzając po drodze najlepsze atrakcje. Jest ich tu sporo, bo poza widokami na Tatry i Beskidy można też zobaczyć np. skansen kolejowy, zamek w Dobczycach położony zaraz nad zaporą Zbiornika Dobczyckiego czy poleżeć na którejś z kamienistych plaż gęsto rozsianych wzdłuż całej rzeki. Ślad wycieczki wiedzie praktycznie cały czas wzdłuż niej – od jej źródeł na Podtatrzu aż za Puszczę Niepołomicką, gdzie uchodzi do Wisły (i łączy z Wiślaną Trasą Rowerową). Dla ułatwienia polecamy oczywiście jazdę z biegiem rzeki, więc do Nowego Targu najlepiej dojechać pociągiem, choć niektóre kursujące tu linie autobusowe również zabierają rowery. Można też wysiąść na wcześniejszych stacjach (np. w Chabówce), ale gorąco polecamy start właśnie ze stolicy Podhala, która przez ostatnie lata stała się też centrum tras rowerowych, jakie oplotły całą Kotlinę Nowotarską. Po wyjściu z dworca właściwie od razu łapie się wspólną nitkę trasy VeloDunajec i rowerowego Szlaku wokół Tatr, która śladem dawnej kolejki gładko prowadzi przez cały Bór Kombinacki aż do Ludźmierza. Stąd aż do Pyzówki pojedziecie genialnymi asfaltami, które powstały w ramach rozbudowy głównej nitki Szlaku wokół Tatr, mijając m.in. stawy w Krauszowie (polecamy na pierwszy odpoczynek). Od tego miejsca nie będzie już tak płasko, więc żeby sobie osłodzić wysiłek, odwracajcie głowę często za siebie, bo panorama Tatr, jaka się stąd rozpościera, warta jest niejednokrotnego powrotu na tę ścieżkę. W okolicach Pyzówki ma swój początek Raba, natomiast kończy się tu rowerowa sielanka. Do skansenu taboru kolejowego w Chabówce jedzie się już po normalnych drogach położonych między linią kolejową a rzeką. Kolejnym obowiązkowym przystankiem jest Rabka-Zdrój, którą warto zwiedzić zarówno z poziomu bulwarów rzeki Poniczanki, jak i ogromnego parku zdrojowego. Odcinek trasy VeloRaba, który kiedyś powstanie wzdłuż linii kolejowej do Mszany Dolnej, znacznie ułatwi kolejny fragment wycieczki. Na tę chwilę jedyną wartą zaproponowania alternatywą dla ruchliwej drogi krajowej jest jednak dość stroma i szutrowa jazda przez góry. Ale w końcu miało być przygodowo! Jeśli tylko będzie też sucho, to te nieliczne gruntowe fragmenty są naprawdę łatwe do przejechania, gwarantujące świetne widoki na Gorce. W Mszanie Dolnej natkniecie się na świeży fragment drogi rowerowej, jaki powstał wzdłuż rzeki Mszanki, i to właśnie nim dojedziecie z powrotem nad Rabę. Tu na krótkim odcinku będzie trzeba skorzystać z ruchliwej drogi wojewódzkiej, ale dość szybko uciekniecie na znacznie spokojniejsze lokalne ulice poprowadzone cały czas równolegle do rzeki oraz do zakopianki. W miejscowości Stróże z premedytacją ślad na razie kieruje na drogi serwisowe “zakopianki”, które może i nie są zbyt romantyczne, ale gwarantują na tą chwilę najbardziej komfortowy dojazd, bez błota. Jak tylko wybudowany zostanie odcinek VeloRaba Stróże - Zarabie, to wtedy tędy będziemy polecać jazdę. Po dojechaniu do wiszącej kładki łączącej Myślelnice z Zarabiem można albo kontynuować jazdę trzymając się tego brzegu na którym jesteśmy, albo przejść po niej na drugi brzeg, gdzie znajdują się duże tereny rekreacyjnych miasta, z ciekawym parkiem, kamienistymi plażami oraz dolną stacją wyciągu krzesełkowego, którą można np. dotrzeć na start sieci singletracków, jakie oplatają zbocza gór Chełm i Uklejna. W Osieczanach spotykamy nowe odcinki VeloRabao, z nową kładką nad Rabą oraz świetnym fragmentem poprowadzonym po wałach. W oczekiwaniu na budowę porządnych odcinków VeloRaba. Zbiornik Dobczycki na długim odcinku objeżdżamy w większości od strony Sieprawia, gdzie przy okazji korzystamy też z ciekawej trasy jaka powstała wzdłuż tzw. zatoki Zakliczyńskiej. Niestety dostęp do jeziora jest mocno ograniczony, bo jest to zbiornik wody pitnej dla Krakowa, więc najlepszych widoków dostarczy rozszerzenie sobie wycieczki na wspinaczkę na wzgórze zamkowe w Dobczycach / zaporę. Dalsza jazda z Dobczyc do Gdowa to miks wygodnej ścieżki po wałach rzecznych, nowych dróg asfaltowych przez rozlewiska w Niezdowie oraz zwykłej drogi przez Stadniki. W Gdowie w ramach budowy tzw. Doliny Raby powstały m.in. nowe ścieżki rowerowe, więc nawijamy je oczywiście na ślad tej wycieczki. W Nieznanowicach polecamy odpoczynek nad jednym z licznych tu rozlewisk. Do wyboru będą zarówno bardziej dzikie, jak i mocno zagospodarowane – z gwarnymi plażami i dobrą gastronomią. Dojazd do skraju Puszczy Niepołomickiej ponownie będzie z wykorzystaniem zwykłych dróg, ale również i budowanych już dróg polnych w ramach VeloRaba (Uwaga! Do czasu wybudowania mogą być dość błotniste). Tak dojedziecie do Targowiska w gminie Kłaj, gdzie powstał cały kompleks rekreacyjny z nową kładką pozwalającą na przejechanie suchym kołem nad starą odnogą Raby. Na stacji kolejowej w Stanisławicach można podjąć decyzję o powrocie pociągiem do Krakowa lub o dalszej jeździe w stronę ujścia Raby do Wisły (25 kilometr). Jeśli zdecydujecie się na tę drugą opcję, to będą na was czekać genialne drogi przez Puszczę Niepołomicką z Drogą Królewską na czele, a przy tajemniczej Górze św. Jana w Mikluszowicach pojawią się na sam koniec wyprawy pierwsze oznakowania trasy VeloRaba. Ostatnie 10 kilometrów wycieczki prowadzi bowiem po szutrowej koronie wałów rzeki (zamiana na asfalt tego odcinka planowana jest do końca 2026 r.). W Uściu Solnym kończycie podróż wizytą na tutejszym rynku, który pełnił historycznie ważną rolę na wiślanym szlaku solnym. Obecnie jest ważnym skrzyżowaniem tras i szlaków rowerowych. Możecie stąd wygodnie wrócić do Krakowa Wiślaną Trasą Rowerową (50 km) lub – odrobinę bardziej przygodowo – szlakiem EnoVelo do Brzeska/Sterkowca (35 kilometr) albo łącznikiem „Sal de Bochegna” do Bochni (22 kilometr).
velomalopolska
Používáme cookies pro zajištění základních funkcí našeho webu (povinné) a pro zlepšení tvého zážitku (volitelné, pro analytické účely). Zjistit více
Plánuj, zaznamenávej a naviguj na cestách
Všechny trasy a zajímavá místa v kapse — s bezplatnou aplikací VeloPlanner.