Připojení k internetu není dostupné
Probíhá opětovné připojení
Něco se pokazilo!
Chvíli počkej, než se vrátíme
Aktualizacja śladu: 08.2026 r. Trasa VeloRaba jeszcze przez kilka lat pozostanie na kilku długich odcinkach wciąż na etapie planowania lub budowy. Niemniej sporo odcinków które już powstały na przestrzeni ostatnich lat (Myślenice, Dobczyce, Gdów, Drwinia) i łącząc je z odcinkami “objazdowymi” czyli poprowadzonych po szutrowych/gruntowych lub asfaltowych drogach w ruchu ogólnym, to całość układa się w taką ciekawą wycieczkę gravelową przez Dolinę Raby. Polecamy ją zwłaszcza tym, którzy lubią kolarstwo przygodowe i chcą „na już” przejechać się wzdłuż tej rzeki, zwiedzając po drodze najlepsze atrakcje. Jest ich tu sporo, bo poza widokami na Tatry i Beskidy można też zobaczyć np. skansen kolejowy, zamek w Dobczycach położony zaraz nad zaporą Zbiornika Dobczyckiego czy poleżeć na którejś z kamienistych plaż gęsto rozsianych wzdłuż całej rzeki. Ślad wycieczki wiedzie praktycznie cały czas wzdłuż niej – od jej źródeł na Podtatrzu aż za Puszczę Niepołomicką, gdzie uchodzi do Wisły (i łączy z Wiślaną Trasą Rowerową). Dla ułatwienia polecamy oczywiście jazdę z biegiem rzeki, więc do Nowego Targu najlepiej dojechać pociągiem, choć niektóre kursujące tu linie autobusowe również zabierają rowery. Można też wysiąść na wcześniejszych stacjach (np. w Chabówce), ale gorąco polecamy start właśnie ze stolicy Podhala, która przez ostatnie lata stała się też centrum tras rowerowych, jakie oplotły całą Kotlinę Nowotarską. Po wyjściu z dworca właściwie od razu łapie się wspólną nitkę trasy VeloDunajec i rowerowego Szlaku wokół Tatr, która śladem dawnej kolejki gładko prowadzi przez cały Bór Kombinacki aż do Ludźmierza. Stąd aż do Pyzówki pojedziecie genialnymi asfaltami, które powstały w ramach rozbudowy głównej nitki Szlaku wokół Tatr, mijając m.in. stawy w Krauszowie (polecamy na pierwszy odpoczynek). Od tego miejsca nie będzie już tak płasko, więc żeby sobie osłodzić wysiłek, odwracajcie głowę często za siebie, bo panorama Tatr, jaka się stąd rozpościera, warta jest niejednokrotnego powrotu na tę ścieżkę. W okolicach Pyzówki ma swój początek Raba, natomiast kończy się tu rowerowa sielanka. Do skansenu taboru kolejowego w Chabówce jedzie się już po normalnych drogach położonych między linią kolejową a rzeką. Kolejnym obowiązkowym przystankiem jest Rabka-Zdrój, którą warto zwiedzić zarówno z poziomu bulwarów rzeki Poniczanki, jak i ogromnego parku zdrojowego. Odcinek trasy VeloRaba, który kiedyś powstanie wzdłuż linii kolejowej do Mszany Dolnej, znacznie ułatwi kolejny fragment wycieczki. Na tę chwilę jedyną wartą zaproponowania alternatywą dla ruchliwej drogi krajowej jest jednak dość stroma i szutrowa jazda przez góry. Ale w końcu miało być przygodowo! Jeśli tylko będzie też sucho, to te nieliczne gruntowe fragmenty są naprawdę łatwe do przejechania, gwarantujące świetne widoki na Gorce. W Mszanie Dolnej natkniecie się na świeży fragment drogi rowerowej, jaki powstał wzdłuż rzeki Mszanki, i to właśnie nim dojedziecie z powrotem nad Rabę. Tu na krótkim odcinku będzie trzeba skorzystać z ruchliwej drogi wojewódzkiej, ale dość szybko uciekniecie na znacznie spokojniejsze lokalne ulice poprowadzone cały czas równolegle do rzeki oraz do zakopianki. W miejscowości Stróże z premedytacją ślad na razie kieruje na drogi serwisowe “zakopianki”, które może i nie są zbyt romantyczne, ale gwarantują na tą chwilę najbardziej komfortowy dojazd, bez błota. Jak tylko wybudowany zostanie odcinek VeloRaba Stróże - Zarabie, to wtedy tędy będziemy polecać jazdę. Po dojechaniu do wiszącej kładki łączącej Myślelnice z Zarabiem można albo kontynuować jazdę trzymając się tego brzegu na którym jesteśmy, albo przejść po niej na drugi brzeg, gdzie znajdują się duże tereny rekreacyjnych miasta, z ciekawym parkiem, kamienistymi plażami oraz dolną stacją wyciągu krzesełkowego, którą można np. dotrzeć na start sieci singletracków, jakie oplatają zbocza gór Chełm i Uklejna. W Osieczanach spotykamy nowe odcinki VeloRabao, z nową kładką nad Rabą oraz świetnym fragmentem poprowadzonym po wałach. W oczekiwaniu na budowę porządnych odcinków VeloRaba. Zbiornik Dobczycki na długim odcinku objeżdżamy w większości od strony Sieprawia, gdzie przy okazji korzystamy też z ciekawej trasy jaka powstała wzdłuż tzw. zatoki Zakliczyńskiej. Niestety dostęp do jeziora jest mocno ograniczony, bo jest to zbiornik wody pitnej dla Krakowa, więc najlepszych widoków dostarczy rozszerzenie sobie wycieczki na wspinaczkę na wzgórze zamkowe w Dobczycach / zaporę. Dalsza jazda z Dobczyc do Gdowa to miks wygodnej ścieżki po wałach rzecznych, nowych dróg asfaltowych przez rozlewiska w Niezdowie oraz zwykłej drogi przez Stadniki. W Gdowie w ramach budowy tzw. Doliny Raby powstały m.in. nowe ścieżki rowerowe, więc nawijamy je oczywiście na ślad tej wycieczki. W Nieznanowicach polecamy odpoczynek nad jednym z licznych tu rozlewisk. Do wyboru będą zarówno bardziej dzikie, jak i mocno zagospodarowane – z gwarnymi plażami i dobrą gastronomią. Dojazd do skraju Puszczy Niepołomickiej ponownie będzie z wykorzystaniem zwykłych dróg, ale również i budowanych już dróg polnych w ramach VeloRaba (Uwaga! Do czasu wybudowania mogą być dość błotniste). Tak dojedziecie do Targowiska w gminie Kłaj, gdzie powstał cały kompleks rekreacyjny z nową kładką pozwalającą na przejechanie suchym kołem nad starą odnogą Raby. Na stacji kolejowej w Stanisławicach można podjąć decyzję o powrocie pociągiem do Krakowa lub o dalszej jeździe w stronę ujścia Raby do Wisły (25 kilometr). Jeśli zdecydujecie się na tę drugą opcję, to będą na was czekać genialne drogi przez Puszczę Niepołomicką z Drogą Królewską na czele, a przy tajemniczej Górze św. Jana w Mikluszowicach pojawią się na sam koniec wyprawy pierwsze oznakowania trasy VeloRaba. Ostatnie 10 kilometrów wycieczki prowadzi bowiem po szutrowej koronie wałów rzeki (zamiana na asfalt tego odcinka planowana jest do końca 2026 r.). W Uściu Solnym kończycie podróż wizytą na tutejszym rynku, który pełnił historycznie ważną rolę na wiślanym szlaku solnym. Obecnie jest ważnym skrzyżowaniem tras i szlaków rowerowych. Możecie stąd wygodnie wrócić do Krakowa Wiślaną Trasą Rowerową (50 km) lub – odrobinę bardziej przygodowo – szlakiem EnoVelo do Brzeska/Sterkowca (35 kilometr) albo łącznikiem „Sal de Bochegna” do Bochni (22 kilometr).
velomalopolska
Používáme cookies pro zajištění základních funkcí našeho webu (povinné) a pro zlepšení tvého zážitku (volitelné, pro analytické účely). Zjistit více
Plánuj, zaznamenávej a naviguj na cestách
Všechny trasy a zajímavá místa v kapse — s bezplatnou aplikací VeloPlanner.