About me

Rower to dla mnie nie tylko hobby — to przede wszystkim stan skupienia. Zamiast krwi w żyłach krąży oliwka do łańcucha, a między zębami permanentnie trzeszczy szuter. Gravel to mój reset, terapia i najlepszy sposób na ogarnięcie głowy. Lubię drogi, które same nie wiedzą, czym są — trochę asfaltu, trochę piachu, trochę przygody. Nie gonię za segmentami, tylko za flow, chillem i wspaniałymi widokami. Jeśli gdzieś w oddali widzisz gościa w kurzu, z bananem na twarzy i lekkim błyskiem szaleństwa w oku — to pewnie ja. Najczęściej na moim żółtym Bee Bike’u.