Brak połączenia z internetem
Próba ponownego połączenia
Coś poszło nie tak!
Poczekaj chwilę, wracamy na właściwe tory
Szlak Kanału Elbląskiego łączy Elbląg z Ostródą i prowadzi możliwie najbliżej drogi wodnej Kanału Elbląskiego — obok pochylni, śluz i mostów, którymi kanał pokonuje różnice poziomów. Jego oficjalny początek znajduje się w Elblągu przy rondzie Bitwy pod Grunwaldem, a koniec w Ostródzie przy przystani Żeglugi Ostródzko-Elbląskiej nad Jeziorem Drwęckim. Po drodze szlak mija trzy z pięciu pochylni kanału: Jelenie, Oleśnicę i Kąty, a czwarta, Buczyniec, leży kilka minut jazdy od trasy.
Ukształtowanie terenu zmienia się wyraźnie: od równinnych Żuław za Elblągiem, przez strome zjazdy i podjazdy w rejonie pochylni, po łagodnie pofałdowany krajobraz morenowy za Buczyńcem. Kanał Elbląski, zabytek techniki wybudowany w latach 1844–1860 i działający do dziś w niemal niezmienionej formie, został uznany za jeden z siedmiu cudów Polski, a jego pochylnie to jedyne takie urządzenia hydrotechniczne w kraju. W Elblągu szlak spotyka się z Green Velo, co pozwala włączyć go w dłuższą wyprawę.
Szlak poprowadzono po istniejącej infrastrukturze, a najważniejszą częścią prac było dodanie oznakowania: pomarańczowych znaków z symbolem koła pochylni. Jest to główny szlak rowerowy Krainy Kanału Elbląskiego i w terenie da się nim jechać bez własnej mapy, w obu kierunkach. Warto jednak wiedzieć, że w regionie krzyżuje się kilka innych oznakowanych szlaków, więc na węzłach dobrze sprawdzić kolor i symbol znaku.
Kilka miejsc wymaga uwagi: skręt na wiadukt nad S7 w Komorowie Żuławskim, zjazd z asfaltu przed mostem na kanale w rejonie Klepy oraz zjazd z asfaltu na nasyp kolejowy za Miłomłynem, tuż przy przyczółkach zniszczonego wiaduktu. Ślad GPX szlaku pobierzesz bezpośrednio na jego stronie w VeloPlanner. Szczegółowy opis przebiegu publikuje też regionalny portal turystyczny Warmii i Mazur: mazury.travel.
Szlak jest liniowy i oznakowany w obie strony, a oba końce mają połączenia kolejowe, więc kierunek wybierasz pod logistykę. Ostróda leży wyżej niż Elbląg — kanał pokonuje między nimi blisko 100 m różnicy poziomów, stąd pochylnie — więc jazda na północ daje spadek netto. Rozłożony na cały szlak jest jednak ledwie wyczuwalny: o wysiłku decydują krótkie strome podjazdy przy pochylniach i wzgórza moreny czołowej za Buczyńcem, a te pokonujesz w obie strony tak samo. Jadąc z Elbląga zaczynasz płasko, na Żuławach, trudniejszy teren masz po rozgrzewce, a metę nad Jeziorem Drwęckim przy przystani Żeglugi Ostródzko-Elbląskiej; tu też szlak łączy się z Green Velo. Jadąc z Ostródy kończysz najłatwiejszym fragmentem, ale finisz wypada w mieście, nie nad jeziorem.
VeloPlanner pokazuje szlak jako całość, bez narzuconych etapów, ale przebieg dzieli się naturalnie na pięć fragmentów o wyraźnie różnym charakterze. Poniżej opisane są w kolejności od Elbląga — jadąc z Ostródy czytaj je od końca.
Elbląg – Jelonki. Z ronda Bitwy pod Grunwaldem szlak prowadzi przez Nowinę i Janów do Komorowa Żuławskiego, dalej przez Węzinę i Dłużynę w stronę Klepy. Za mostem zaczyna się odcinek tuż przy kanale, drogą z płyt betonowych do Karczowizny, potem asfalt, przeprawa na drugi brzeg i droga gruntowa do Jelonek. To najbardziej płaska część trasy.
Jelonki – Buczyniec. W Jelonkach zaczyna się asfaltowa ścieżka rowerowa, przy której leżą trzy pochylnie: Jelenie, Oleśnica i Kąty. Za Kątami szlak odbija od kanału i prowadzi drogą wojewódzką nr 526 w stronę Lepna. Do pochylni Buczyniec, z górnym stanowiskiem i Izbą Historii Kanału Elbląskiego, trzeba zjechać ze szlaku.
Buczyniec – Małdyty. Asfaltowa szosa prowadzi do Marzewa. Po drodze, z wysokości skrzyżowania, widać most Moniera z 1894 roku — najstarszą żelbetową konstrukcję tego typu w północnej Polsce — a w Drulitach klasycystyczny zespół pałacowy i folwarczny z połowy XIX wieku. Dalej stara droga nr 7 biegnie równolegle do S7 do Karczemki, skąd droga techniczna doprowadza do Małdyt.
Małdyty – Miłomłyn. Przez centrum Małdyt, obok Zajazdu pod Kłobukiem, szlak wychodzi ulicami Zamkową i Leśną do Wilamowa, gdzie tuż przy skrzyżowaniu stoi kościół pw. Matki Boskiej Częstochowskiej, a nieco dalej prosto jest plaża nad jeziorem Ruda Woda. Szutrówka prowadzi na południe przez Ględy do Liksajn, gdzie przy moście nad kanałem rośnie potężny dąb i stoi pomnik oberlandzkich flisaków. Z Majdanów Małych asfalt wyprowadza do Miłomłyna.
Miłomłyn – Ostróda. Wyjazd starą drogą krajową nr 7 i skręt zgodnie z oznakowaniem na Samborowo. Za przyczółkami zniszczonego wiaduktu kolejowego szlak wspina się na nasyp i ostatni fragment prowadzi dawnym torowiskiem, a potem ścieżką pieszo-rowerową wzdłuż Jeziora Drwęckiego do przystani pasażerskiej.
Pochylnie przeciągają statki po torach na specjalnych wózkach, a napędza je siła spadku wody. Odcinki kanału pomiędzy pochylniami połączono przekopami: woda spływa nimi z wyżej położonego odcinka południowego do niżej położonego północnego i uruchamia mechanizm. Stąd określenie „statki płyną po trawie”. Przy pochylni Buczyniec można obejrzeć górne stanowisko i odwiedzić Izbę Historii Kanału Elbląskiego (Buczyniec 1a, 14-140 Pasłęk), czynną sezonowo od maja do końca września, od wtorku do niedzieli — aktualne godziny są na ihke.pl.
Największą atrakcją jest sam kanał i jego infrastruktura, ale wzdłuż szlaku leży też sporo zabytków związanych z historią Prus Wschodnich i Oberlandu.
Technika i kanał
Historia i zabytki
Przyroda i miejsca odpoczynku
Elbląg i Ostróda mają połączenia kolejowe, więc start możesz zaplanować z dowolnego końca. Stacja jest też w Komorowie Żuławskim, już na trasie szlaku — to wygodny punkt startu lub mety, jeśli chcesz skrócić przejazd. W Elblągu szlak zaczyna się przy rondzie Bitwy pod Grunwaldem i łączy się tam z Green Velo.
Z obu końców wracasz pociągiem. Koniec szlaku w Ostródzie wypada przy przystani Żeglugi Ostródzko-Elbląskiej, największego operatora rejsów po kanale — sezon żeglugowy zaczyna się pod koniec kwietnia i trwa do jesieni, a w ofercie są krótkie rejsy przez pochylnie oraz całodniowa trasa Ostróda–Elbląg. Zasady przewozu rowerów sprawdź bezpośrednio u przewoźnika, kolejowego i żeglugowego.
Największym zaskoczeniem bywa zmienność terenu: płaskie Żuławy, ostre zjazdy i podjazdy w rejonie pochylni, a za Buczyńcem wzgórza moreny czołowej. Drugi element to nawierzchnia — odcinek drogi z płyt betonowych wzdłuż kanału i fragmenty gruntowe są do przejechania każdym rowerem turystycznym, ale na wąskich oponach szosowych będą męczące. Szlak kilkukrotnie krzyżuje się z S7, zawsze wiaduktami lub drogami technicznymi, a między Kątami a Lepnem prowadzi drogą wojewódzką nr 526, gdzie trzeba liczyć się z ruchem samochodowym.
Szlak Kanału Elbląskiego to jeden z niewielu polskich szlaków, na których zabytek techniki jest jednocześnie główną atrakcją krajobrazową — a przy odrobinie planowania da się zgrać przejazd z momentem, w którym statek wjeżdża na pochylnię. Jeśli jedziesz z dziećmi albo chcesz zobaczyć pochylnie bez pośpiechu, potraktuj odcinek Elbląg – Kąty jako osobną, płaską wycieczkę, a resztę zostaw na kolejny wyjazd.
Otwórz szlak w planerze VeloPlanner, żeby podzielić go na własne etapy, dorzucić zjazd do Buczyńca albo skrócić trasę do stacji w Komorowie Żuławskim. Cały ślad pobierzesz jako GPX ze strony szlaku.
Używamy plików cookie, aby zapewnić podstawową funkcjonalność naszej strony (wymagane) oraz poprawić twoje doświadczenia (opcjonalne, w celach analitycznych). Dowiedz się więcej