No podemos conectar a internet
Intentando reconectar
¡Algo salió mal!
Espera un momento mientras volvemos a la normalidad
Aktualizacja: czerwiec 2026 r. Gravelowa opcja na jazdę "śladami VeloPrądnik" czyli jak dojechać z Pustyni Błędowskiej do Krakowa po tym co już jest najlepszego w Dolinie Prądnika. Na trasie nawienięte m.in. asfaltowe drogi przez malownicze pola nad Sułoszową, zamknięta dla ruchu droga przez Ojcowski Park Narodowy czy najlepsze odcinki szutrowego szlaku VeloPrzemszaw gminie Klucze. W samym Krakowie jedziemu po infrze jaka powstała w w ramach północnej obwodnicy miasta i trasy Wolbromskiej. Najbliższa stacja kolejowa przy Pustyni Błędowskiej to Jaroszowiec Olkuski. Najgroszy fragment to przejaz przez tzw. "Kwietniowe Doły" w Prądniku Korzkiewskim (uwaga na błoto po deszczach). Niestety równoległy przejazd ruchliwą drogą wojewódzką jest jeszcze mniej do polecania. Jak widzicie jest to propozycja na jazdę po tym co jest, do czasu, aż nie powstanie kiedyś porządniejsza trasa VeloPrądnik.
velomalopolska
Puszcza Dulowska, to kolejna po Puszczy Niepołomickiej chętnie odwiedzana "leśna" ostoja dla rodzinnych wycieczek rowerowych. Stare, odseparowane drogi (uwaga, miejscami mocno spracowany asfalt, nie nadaje się zbytnio np. pod rolki), jakie przecinają ten kompleks leśny, nie tylko gwarantują tu spokojną jazdę bez samochodów, ale w ciepłe dni dają też dużo cienia.Propozycja tej wycieczki to po prostu jazda po głównej drodze "leśnej" biegnącej przez Puszczę, ale funkcjonuje tu cała sieć dróżek i ścieżek gruntowych, więc potraktujcie to po prostu jako punkt wyjścia do stworzenie sobie własnej wycieczki rowerowej.Polecanym środkiem transportu jest dojazd samochodem i zaparkowanie na dostępnych tu parkingach leśnych, ale można też pokusić się o dojazd z Krakowa koleją. Polecam przystanek Wola Filipowska, bo d stacji Trzebinia lub Krzeszowice dojazd na skraj Puszczy będzie wymagał w większości jazdy w ruchu ogólnym, bo nie wszędzie są nawet chodniki.Koniecznym do zobaczenie podczas wycieczki na pewno jest zamek Tenczyn w Rudnie, przy czym z dziećmi proponujemy raczej podejść na zamek, bo podjazd obojętnie czy asfaltem (ul.Agatowa) , czy ścieżką po szlaku, jest dość stromy. Finisz lub start nad odnowionym zalewem Chechło z plażami, pomostami i genialnymi placami zabaw.Lokalizacja: Krzeszowice, Trzebinia, Kraków i okoliceAtrakcje: Puszcza Dulowska, zalew Chechło Trudności na trasie: fragment w ruchu ogólny po ul. Słowackiego w Trzebini (dojazd o zalewu Chechło)Dojazd: Samochód / pociąg (dojazd ze stacji Krzeszowice w ruchu ogólnym)Dystans: 23 km, w jedną stronęTrasa: 72% asfalt / beton, 28% szutrowa/gruntowa (odseparowana infrastruktura, głównie wewnętrzne drogi leśne: 75%, jazda w ruchu ogólnym: 25%)
velomalopolska
Aktualizacja: czerwiec 2026 r. Propozycja wycieczki Doliną Popradu po wszystkim co już zostało wybudowane w ramach EuroVelo11, AquaVelo i VeloKrynica.Co nas tu czeka? Asfalty z lekkim spadkiem poprowadzone nad samą rzeką, kilka nowych kładek rowerowych, liczne źródełka z darmową "mineralką" i niesamowite widoki na otaczające nas Beskidy. Ślad omija to "gruntową ścieżkę spacerową" w gminie Rytro (objazd niestety drogą krajową, ale są tu szerokie pobocza i chodniki w razie czego).Nawierzchnia to 98% asfalt lub beton. Jest tu jeden szutrowo-leśny odcinek (od granica PL/SK na Borysowie do wyjazdu z lasu, ok. 500 m). UWAGA! Na samej granicy na razie 20-30 metrów jest na tyle strome (ok. 25%), że konieczne jest prowadzenie roweru (w obu kierunkach) na ok. 100 metrach.Pełny opis na https://narowery.visitmalopolska.pl/-/rowerowe-elpoprado
velomalopolska
Jedna z najałtwiejszych w Małopolsce wycieczek pod rowery górskie. Dostępna jest również rowerem turystycznym/ gravelowym, bo całość poprowadzona jest po pętli szerokich i ubitych dróg leśnych okalających najwyższy szczyt Beskidu Wyspowego – Mogielicy. To również doskonała propozycja dla rodzin i początkujących, bo większość odcinków ma dość łagodne nachylenie, a nieliczne strome odcinki są na tyle krótkie, że można się po prostu przespacerować z rowerem. O łagodnej charakterystyce szlaku świadczy też fakt, że w sezonie zimowym zamieniany jest w trasę do narciarstwa biegowego. Obowiązuje wtedy zakaz jazdy na rowerze, żeby nie rozjeżdżać ratrakowanych ścieżek. Jest to również część dłuższego szlaku rowerowego VeloLimanowski, którym można podjechać do tej proponowanej pętli zarówno od strony Kamienicy, jak i Limanowej.Najwygodniej i najprościej jest tu dotrzeć samochodem i zaparkować na jednym ze specjalnie przygotowanych w tym celu parkingów, na przykład: Zalesie-Wyrębiska lub przy stadionie LKS Zalesianka obok Centrum Obsługi Ruchu Turystycznego. W sezonie działa tu również wypożyczalnia sprzętu sportowego, która oprócz zwykłych rowerów górskich ma również na stanie specjalne rowery poziome ze wspomaganiem elektrycznym dla osób z niepełnosprawnością. Sama trasa jest bardzo dobrze oznakowana piktogramami, a wzdłuż niej znajdują się liczne miejsca odpoczynku oraz tablice informacyjne. Prowadzona jest leśnymi stokówkami, z których rozciągają się widoki na góry Beskidu Wyspowego. Podczas jazdy zobaczycie między innymi Łopień, Ćwilin, Jasień, a przy dobrych widokach również Beskid Sądecki, Gorce, Pieniny i Tatry. Trasa w większości biegnie lasem po obszarze Natura 2000, poza ruchem samochodowym, więc macie też gwarantowaną ciszę i spokój ducha. Jeśli dla kogoś jazda wokół Mogielicy okaże się niewystarczająca i czuje się pewnie za kierownicą roweru górskiego, to proponujemy próbę zdobycie samego szczytu, na którym jest Krzyż Papieski oraz wieża widokowa. Najprościej podjechać tu niebieskim szlakiem rowerowym Słopnice–Mogielica, a zjechać do przełęczy Przysłopek szlakiem niebieskim lub żółtym przez Polanę Stumorgową.Niektórzy uważają, że poza widokiem z wieży to właśnie stąd rozciągają się najpiękniejsze widoki w okolicy, więc mocno polecamy takie urozmaicenie wycieczki przy sprzyjającej pogodzie i dobrej widoczności. Dodatkową atrakcją turystyczną, jaką spotkacie na trasie, jest Krzyż i Obelisk Partyzancki, upamiętniający czasy, kiedy w tych okolicach spotykali się żołnierze 1. Pułku Strzelców Podhalańskich Armii Krajowej oraz Oddział Partyzancki Armii Krajowej „Wilk”.Z informacji praktycznych: Dojazd na trasę pozostaje w zasadzie tylko samochodem, a bezpłatne parkingi oprócz tego w Zalesie-Wyrębiska są również w takich miejscach, jak: Półrzeczki/Polana, Chyszówki, Przełęcz Słopnicka i Pod Mogielicą.
velomalopolska
Budowa trasy VeloNatura / EuroVelo 11 w Dolinie Popradu dała impuls do powstania w Beskidzie Sądeckim całej gamy nowych szlaków dla rowerów. Jednym z nich jest właśnie Szlak Wód Mineralnych stworzony na terenie gminy Muszyna. Wycieczka jest propozycją połączenia obu wymienionych tras, tak żeby spiąć na jej śladzie klimatyczne popradzkie uzdrowiska, zabytki architektury drewnianej i liczne źródełka wód mineralnych. Koniecznie weźcie jeden pusty bidon lub butelkę, żeby posmakować ich jak najwięcej. To trasa dla rowerów turystycznych/gravelowych, bo niektóre fragmenty mają porządną nawierzchnię szutrową. Po drodze będzie też kilka podjazdów, bo każdy skok w bok z dna płaskiej doliny rzeki będzie okupiony lekką wspinaczką. Start proponujemy z muszyńskiego Zapopradzia, gdzie znajduje się obszerny parking i infokiosk z informacjami na temat szlaku. Są tam też liczne ogrody sensoryczne z wieżą widokową, na którą warto się wdrapać na nogach przed wycieczką lub po niej. Wypatrujcie kolorowych rowerów ze znakami kierunkowymi szlaków EV11 oraz AquaVelo.Pierwsza część wyprawy będzie jazdą ściśle wzdłuż Popradu, po pograniczu polsko-słowackim, dlatego pamiętajcie o podstawowych przepisach obejmujących rowerzystów na Słowacji (między innymi obowiązkowy kask na głowie poza terenem zabudowanym). Po minięciu ogrodów czeka was lekka wspinaczka, bo ta część EV11 prowadzi betonową drogą stokową między lasami, które porastają zbocza doliny. Po dotarciu do granicy polsko-słowackiej polecamy respektowanie postawionych tu znaków ostrzegawczych i zejście na moment z roweru, żeby pokonać krótki odcinek (20–30 metrów). Szutrowo-gruntowa nawierzchnia zniknie po około 1 kilometrze jazdy przez las i zamieni się w gładką drogę publiczną do Legnavy, Małego Lipnika i Sulina. Dla Słowaków jest to dosłownie koniec świata, więc ruch samochodowy jest tu znikomy. Zanim przekroczycie Poprad kolejną kładką w Żegiestowie, polecamy jeszcze zatankować wodę w pobliskim ujęciu wody mineralnej „Sulinki”. To oczywiście nie jedyne źródło wody, jakie spotkacie na śladzie tej wycieczki, ale ta smakuje wyjątkowo „mineralnie”, a przy okazji mamy tu świetny widok na rzekę. Po przekroczeniu betonowej kładki możecie od razu zacząć łagodną wspinaczkę wzdłuż Żegiestowskiego Potoku aż pod kaplicę św. Huberta.Uwaga! Wszystkim ciekawym tego, jak idą prace remontowe mające na celu przywrócenie blasku dawnych domów zdrojowych w Żegiestowie, polecamy krótkie odbicie po DW971 (droga wojewódzka) i odszukanie na wysokości stacji kolejowej szerokiego deptaka prowadzącego pod kościół św. Kingi.Na podjeździe do Stawiska oglądajcie się czasem za siebie, bo przy dobrej widoczności można stąd zobaczyć nawet Tatry. Gdzieś przed szczytem asfaltowa droga zamieni się w szutrową i taką pozostanie aż do wjazdu do Szczawnika, gdzie od razu kierujcie się w stronę cerkwi św. Dymitra, za którą w razie czego czeka też kolejny punkt do zaczerpnięcia wody mineralnej. Następny krótki podjazd doprowadzi do malowniczo położonego kościoła w Złockiem, a 2 kilometry dalej wypatrujcie kierunkowskazów na mofetę imienia profesora Henryka Świdzińskiego. Krótki spacer po pomoście prowadzącym do tej atrakcji zagwarantuje najlepszy odsłuch bulgoczącego źródełka i naturalnych wyziewów dwutlenku węgla z głębinowych szczelin w ziemi. To największa mofeta w Polsce, więc nie zaleca się też zbyt długiego podziwiania tej atrakcji. Parę zdjęć i filmów i wracacie na rower, bo przed wami już tylko sympatyczny zjazd przez Jastrzębik brzegiem rzeki Muszynki. Po drodze miniecie jeszcze dawną cerkiew oraz kolejne źródełko (św. Łukasza). Spokojny powrót do Muszyny zawarantują lokalne drogi, z których korzysta też trasa VeloKrynica. Kolejne źródło wody („Anna”) znajduje się zaraz przy kładce, której warto użyć, żeby najwygodniej dostać się na odnowiony rynek w Muszynie. Można też trzymać się prawego brzegu rzeki i dojechać wąską dróżką poprowadzoną pod Górę Zamkową z powrotem na Zapopradzie.Z informacji praktycznych: Oznakowania obu szlaków są bardzo dobre, więc można jechać bez nawigacji. Nie wszystkie ujęcia wodne działają przez cały rok, ale jest ich kilkanaście na Szlaku Wód Mineralnych, więc z któregoś na pewno skorzystacie. Wzdłuż całej Doliny Popradu kursują też pociągi, więc jest opcja wykorzystania tej formy transportu i np. zjazdu rowerem do Starego Sącza i powrotu pociągiem do Muszyny lub KrynicyZdroju.
velomalopolska
Utilizamos cookies para garantizar la funcionalidad básica de nuestra web (obligatorio) y mejorar tu experiencia (opcional, con fines analíticos). Más información
Planifica, graba y navega sobre la marcha
Todas las rutas y puntos de interés en tu bolsillo — con la app gratuita de VeloPlanner.