Brak połączenia z internetem
Próba ponownego połączenia
Coś poszło nie tak!
Poczekaj chwilę, wracamy na właściwe tory
Rowerem po kolei to asfaltowy szlak rowerowy poprowadzony nasypem dawnej linii kolejowej ze Szczytna w stronę Biskupca, przez pogranicze historycznej Warmii i Mazur. Trasa biegnie z dala od ruchu samochodowego, a skrzyżowania z drogami lokalnymi są oznaczone słupkami ostrzegawczymi, dzięki czemu sprawdza się zarówno na kilkugodzinną wycieczkę z dziećmi, jak i na szybszą jazdę treningową po równej nawierzchni.
Charakter szlaku wyznacza jego kolejowa przeszłość: po drodze mija się budynki i perony kilku dawnych stacji, a ścieżka prowadzi wysokim nasypem lub wcina się w zbocza pagórków, więc jedzie się równo nawet tam, gdzie teren wokół faluje. Do tego dochodzą wątki literackie i przyrodnicze — Szczytno z zamkiem znanym z „Krzyżaków" Sienkiewicza na jednym końcu, rezerwaty przyrody i ptasie rozlewiska Łąk Dymerskich po drodze.
Szlak zaczyna się w Szczytnie, przy wyjeździe na Ostrołękę (droga krajowa DK53), w miejscu, gdzie ul. Piłsudskiego przechodzi w ul. Ostrołęcką — ok. 2,5 km od centrum miasta i 1,9 km od stacji kolejowej. Punkt startowy jest wyraźnie oznaczony; po prawej stronie drogi znajduje się bezpłatny parking, po lewej stacja benzynowa.
Trasa kończy się na grobli pomiędzy jeziorami Kraksy Małe i Kraksy pod Biskupcem. Budowa ścieżki do samego Biskupca nie została ukończona — można wrócić tą samą drogą albo dojechać do miasta trasą wytyczoną samodzielnie po drogach publicznych.
Szlak oznakowano znakami niebieskimi, a początek trasy w Szczytnie jest czytelnie oznaczony. Na środku ścieżki co jakiś czas stoją słupki ostrzegawcze, które sygnalizują skrzyżowania z drogami lokalnymi. Jeden fragment wymaga uwagi: przy drodze wojewódzkiej DW600 Szczytno–Mrągowo ścieżka nagle się kończy i trzeba przeprowadzić rower na drugą stronę po słabo oznakowanym przejściu, a następnie zjechać krótkim szutrowym odcinkiem do dalszej części trasy.
Dwie pętle dodatkowe prezentowane na tablicach przy MOR Ochódno są nieoznakowane — trasę trzeba tam wytyczać samodzielnie, więc przyda się dokładna mapa okolicy lub nawigacja. Aktualne informacje o szlaku publikuje portal Mazury Travel.
Szlak biegnie w całości dawnym torowiskiem, więc jedzie się nim płynnie od stacji do stacji. Poniższy podział to umowne odcinki ułatwiające planowanie — w planerze VeloPlanner możesz podzielić trasę po swojemu.
Szczytno – Ochódno. Ze startu przy DK53 ścieżka o szerokości ok. 3 m prowadzi na północ, a krajobrazy polne i leśne przeplatają się po obu stronach. Po przecięciu drogi krajowej DK58 Szczytno–Pisz mija się ceglane budynki dawnej stacji Ochódno i dojeżdża do pierwszego miejsca obsługi rowerzystów (MOR) na trasie, z tablicami prezentującymi dwie pętle dodatkowe.
Ochódno – Dźwierzuty. Za MOR-em ścieżka zwęża się do ok. 2 m. Trasa mija dawną stację w Nowych Kiejkutach, przecina DW600 (tu odcinek z przeprowadzaniem roweru) i skręca wyraźnie na zachód, wzdłuż byłych stacji Jabłonka, Olszewki Mazurskie i Dźwierzuty z widocznymi pozostałościami peronów. Przy MOR Dźwierzuty warto zajrzeć do wsi — jest w niej jedyny sklep na trasie i dwa zabytkowe kościoły.
Dźwierzuty – Zabrodzie. Za Dźwierzutami teren staje się bardziej pagórkowaty, ale nasyp i przekopy wyrównują jazdę. Trasa mija ruiny dużej stacji Targowska Wola, MOR Popowa Wola przy rozległych Łąkach Dymerskich, a po wjeździe w lasy gminy Biskupiec — MOR Kobułty i MOR Rudziska, oba przy zachowanych budynkach stacyjnych. Tuż za Rudziskami mostek nad rzeczką Dymer przecina historyczną granicę między Warmią a Mazurami, a przy MOR Zabrodzie stoi drewniana wieża z tarasem widokowym, na który prowadzą 32 stopnie.
Zabrodzie – jeziora Kraksy. Ostatni leśny odcinek mija rezerwat przyrody Zabrodzie i kończy się pod wiaduktami drogi krajowej DK16. Stąd trasa schodzi z dawnego torowiska: asfaltową ścieżką wzdłuż drogi, za rondem w lewo przez DK57, do brzegu jeziora Kraksy Małe z MOR Kraksy i dalej na groblę między jeziorami, gdzie szlak się kończy.
Z głównego szlaku można odbić na dwie nieoznakowane pętle, opisane na tablicach przy MOR Ochódno:
Największe zagęszczenie atrakcji jest w Szczytnie, ale warto planować postoje także po drodze — zwłaszcza w Dźwierzutach i przy wieży widokowej w Zabrodziu.
Szczytno ma bezpośrednie połączenia kolejowe z Olsztynem, Ełkiem, Piszem, Braniewem i Chorzelami, leży też na skrzyżowaniu trzech dróg krajowych, więc dojazd samochodem i autobusem jest prosty. Przy punkcie startowym ścieżki znajduje się bezpłatny parking. Ok. 10 km od miasta, w Szymanach, działa Port Lotniczy Olsztyn–Mazury.
Najprostsza opcja to powrót tą samą ścieżką do Szczytna. Alternatywnie po dotarciu w okolice Biskupca można dojechać drogami publicznymi (ok. 10 km) do stacji kolejowej w Czerwonce na linii Olsztyn–Ełk.
Największym ograniczeniem trasy jest zaopatrzenie: jedyny sklep na szlaku znajduje się w Dźwierzutach, mniej więcej w połowie drogi. Wodę i prowiant warto zabrać ze Szczytna. Drugie miejsce wymagające uwagi to przecięcie DW600, gdzie rower trzeba przeprowadzić przez drogę po słabo oznakowanym przejściu.
Rowerem po kolei najlepiej potraktować jako całodniową wycieczkę: przejazd zajmuje kilka godzin, a resztę dnia wypełnia zwiedzanie Szczytna, postój przy wieży w Zabrodziu i ewentualnie jedna z pętli dodatkowych. Jeśli jedziesz z dziećmi, równie dobrze sprawdzi się krótszy wariant — na przykład odcinek do MOR Ochódno lub do Dźwierzut i z powrotem; w planerze VeloPlanner podzielisz trasę tak, jak Ci pasuje.
Zabierz zapas wody i jedzenia ze Szczytna, zaplanuj przejście przez DW600 i zostaw margines czasu na dawne stacje — to one nadają tej trasie charakter, którego nie ma żadna zwykła ścieżka rowerowa w regionie.
Używamy plików cookie, aby zapewnić podstawową funkcjonalność naszej strony (wymagane) oraz poprawić twoje doświadczenia (opcjonalne, w celach analitycznych). Dowiedz się więcej
Planuj, nagrywaj i nawiguj w trasie
Wszystkie trasy i przydatne punkty POI w Twojej kieszeni — z darmową aplikacją VeloPlanner.